Kobiecość lat '50

sobota, 14 lutego 2015
data:post.title



Jeszcze kilka lat temu, gdyby ktoś powiedział mi, że w mojej garderobie stanowić większość będą sukienki, to najzwyczajniej w świecie, z grymasem na twarzy, odpowiedziałabym - "tak, jasne...niedoczekanie".
Cóż mogę rzec? Nie wiem czy to konsekwencja prowadzenia bloga czy może urodzenie córki nieoczekiwanie zmieniło (totalnie) mój stosunek do tego typu ubrań. I choć dalej chodzę w spodniach, coraz bardziej mi to przeszkadza. Kto by pomyślał?
W każdym razie bardzo się z tego cieszę, że głównym atutem mojej garderoby są właśnie sukienki i mam nadzieję, że w przyszłości całkowicie nią zawładną.
Przeważnie na 'hity sezonu' czy 'must have' patrzę z przymrużeniem oka (w szczególności gdy chodzi o sukienki). Dla mnie sukienka musi mieć 'to coś', być w jakiś sposób oryginalna, nieprzeciętna i niepowtarzalna, dlatego najbardziej uwielbiam styl lat '50. Te charakterystyczne dla tego okresu rozkloszowane sukienki czy spódnice (im bardziej rozkloszowane tym lepiej), najczęściej o długości trochę poniżej kolan, urzekają mnie swoją prostotą, krojem, pomysłowością podkreślając jednocześnie wszystkie kobiece atuty. W połączeniu z dodatkami, jak np. długie rękawiczki, apaszki czy wysokie szpilki, nie tylko dodawały elegancji ale i szyku oraz wytworności.
Osobiście nie posiadam zbyt wielu sukienek czy spódnic wyrażających styl lat '50 (choć tak go uwielbiam) ale mam kilka projektów i potrzebnych do tego materiałów, które tylko czekają na to by je zrealizować poszerzając tym samym zakres tego typu ubrań w mojej szafie. Mam nadzieję, że mi się uda. Poniżej kilka takich rarytasów nawiązujących do tamtych lat.





 




Najlepsze na koniec ;)


Prześlij komentarz