Totalna czerń / Total black

poniedziałek, 21 marca 2016
data:post.title


Już od kilku sezonów na wybiegach można zauważyć kreacje, w których tkaniną przodującą jest skóra o różnych jej barwach, głównie czerni. Uniwersalny kolor, który wszędzie i do wszystkiego się sprawdza. I choć materiał kojarzy mi się głównie z modą motocyklową czy rockową subkulturą – długowłosi przystojniacy w obcisłych skórzanych spodniach, to w codziennych strojach również mnie urzeka. Dodają mocnego i wyrazistego akcentu naszym stylizacjom. Nie mówię tu o czarnej skórzanej ramonesce, która jest absolutnie i niezaprzeczalnie perłą w naszej szafie ale o spodniach czy innych ważnych dla nas częściach garderoby.
Nie każdej z nas pasują skórzane ubrania. Wiele zależy od naszej sylwetki. Tkanina ta ma to do siebie, że nie zakryje naszych mankamentów związanych z ciałem a wręcz odwrotnie - uwypukli je, także musimy koniecznie wyczuć tę granicę, kiedy wyglądamy dobrze. Oczywiście możemy poeksperymentować, ale musimy robić to z rozwagą.
W tym sezonie chciałam poszerzyć swoją garderobę o skórzane spodnie. Jednak miałam konkretne wytyczne odnośnie modelu. Nie mogą być obcisłe, dopasowane do ciała. Po prostu się w takich nie widzę. Na takie spodnie mogą sobie pozwolić dziewczyny o ładnych szczupłych nogach (nie patykach!).
Dlatego zdecydowałam się na sportowy model marki H&M Alexander Wang. Czuję się w nich wygodnie i na luzie a do tego świetnie wyglądają nie tylko ze szpilkami czy botkami ale i z dobrze dobranymi półbutami. Odmianą tej stylizacji jest długa tunika z elementami frędzli, z tyłu plisowana, przód tuniki wsadzony do spodni, lekko zwiewny. Całość wyszła w wersji totalnej czarni a zarazem totalnej skóry.


 

 
 








Kurtka - nn || spodnie -  H&M Alexander Wang || botki - Badura || tunika - Yoshe || torebka - Wojas


Prześlij komentarz